Wędliny
Są pośród nas tacy ludzie, którzy nie jedzą mięsa, więc i tym samym nie kupują w sklepach żadnych wędlin. Jednak większość z nas jest zdecydowanie mięsożerna i nie potrafi nawet wyobrazić sobie porządnej kanapki bez plasterka dobrej wędliny. Pod pojęciem wędlin kryje się cała gama produktów - dla przykładu: szynki, balerony, polędwice, kiełbasy, parówki, salcesony, ogonówki czy pieczenie. Mnie osobiście zdarza się od czasu do czasu kupić w sklepie kawałek wędliny, aczkolwiek odnoszę słuszne chyba wrażenie, że w ostatnim czasie jakość wędlin dostępnych w naszych sklepach bardzo się pogorszyła. Owszem, są coraz droższe, ale nie idzie za tym i to, by były smaczniejsze - po dwóch dniach trzymania ich w lodówce w domu z reguły nie nadają się do spożycia, więcej w nich wody i chemii aniżeli mięsa. Dlatego wychodzę z założenia, że najlepszymi wędlinami są te własnej roboty - zamiast kupić tak zwanego gotowca, wolę upiec porządny kawał mięsa, najlepiej wieprzowego. To, co zrobimy sami, jest najlepsze.